czwartek, 19 września 2013

Szczurokluska

Przyszła jesień, więc od paru dni jestem rozlazłą kluchą, której nie idzie poważne rysowanie. Jedyne na co udało mi się zebrać, to jednogodzinny czelendż na FB.
"Pozytywne wibracje"


"Supergirl"
"Szyszynka"  


A na koniec dawno temu maźnięty piękniś, którego i tak nigdy nie dokończę.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz